szczerze, nie mogę uwierzyć, że zaczął się grudzień, przecież jeszcze nie tak dawno były wakacje. czas leci nieubłaganie i zanim się obejrzę, będę siedzieć przy wigilijnym stole, jedząc barszcz i płacząc jak co roku *już się rozmarzyłam hahaha*
lepiej przejdę do postu, bo jak tak dalej pójdzie to was zanudzę na śmierć.
1. serial miesiąca
zdecydowanie Zaklinaczka Duchów
Dzięki swojemu darowi Melinda stara się pomagać zagubionym duszom, choć często jest to niełatwe zadanie gdyż jej wizje nie zawsze są spójne i oczywiste. Z tego powodu ci, którzy nadal żyją sceptycznie lub z niedowierzaniem odnoszą się do jej talentu.
Serial zakończył się w 2010, ale dopiero teraz tvn7 postanowiło go puścić. Z ciekawości obejrzałam i jest naprawdę fajny, każdy odcinek opowiada inną, często zaskakującą historię.
2. film miesiąca
Big Love.
Emilia ma 16 lat, gdy poznaje o siedem lat starszego przystojnego Maćka. Chłopak otwiera przed niewinną dziewczyną świat miłości i namiętności. Wkrótce Emilia porzuca rodzinny dom, by zamieszkać z ukochanym.
nic dodać, nić ująć, film naprawdę zaskakuje. plus Maciek>>>>>
3. zdjęcie miesiąca (niestety nie moje)
4. jedzenie
w tym miesiącu ulubieńcami są pomarańcze, które jadłam dosłownie tonami. prawie codziennie siadałam przed telewizorem, oglądając zaklinaczkę duchów i jedząc przy okazji. *lepsze niż czekolada, od której swoją drogą chyba się uzależniłam hahaha*
5. kosmetyki
mój listopad zawojowały odżywki do paznokci, nie byle jakie, bo działają! (trafić na badziewną odżywkę to przegrać życie haha) są to odżywki z lovely, kupiłam 3 na promocji w rossmannie za jakieś 3,50zł(?) za sztukę. moja fav to ta na szybszy wzrost paznokci.
także to już koniec ulubieńców, mam nadzieję, że nowa forma nikomu nie przeszkadza, do zobaczenia niedługo!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz